cieczka pies osowiały

Moje idealne życie

Temat: Problemy.
Mój pies od jakiegoś tygodnia zachowuje się zupełnie inaczej niż przez całe swoje 6 lat.

Zachowanie wobec domowników:
- wykazuje agresje wobec mojej siostry
- wobec mnie jest najmilszy i stara się być cały czas przy mnie
- wobec brata i mamy- bez zmian (wobec brata pokorny i posłuszny, wobec mamy lekko obojętny)

Zachowanie w domu i na spacerach:
- osowiały
- cały czas za mną chodzi
- nie chce zostawac sam w domu (a przez 6 lat zawsze grzecznie zostawał)
- na spacerze stał sie mniej posłuszny i nie przychodzi do nogi tylko ja musze podejść do niego.

Starość, cieczka suczek... czy co??
Dać mu więcej dyscypliny, tresury??

Co mam zrobić??
Źródło: psiaki.pl/forum/viewtopic.php?t=4428



Temat: kastracja i sterylizacja
Otóż mam pewien problem :
Chcę wysterylizować Blekę , bo nie chce rozmnażać kundelków i nie mogę przekonać do mojego pomysłu rodziców. Tata jest za sterylką , bo gdy byliśmy z Bleką na odrobaczaniu to wet wymienił zalety sterylki i w ogóle. Mama za to nie chce jej sterylizować , bo mówi, że suke można upilnować.
Owszem można, ale Bleka potrafi wyjść z szelek i co by było jakby mi uciekła podczas cieczki ? Na to się wtrąca babcia , że są zastrzyki , ja mówie , że one szkodzą zdrowiu psa , a sterylka chroni przed choróbskami ( i przytaczam przykład naszej wcześniejszej suni , która miała zabieg za 500 zł na ropomacicze). Jedyny argument mamy i babci to to , że babcia oglądała jakiś program gdzie podobno lekarze mówili , że suka jest osowiała po sterylce i traci charakter i ten program był z udziałem posłów.
Nie wiem jak je do tej sterylki przekonać. Czy czekać do 1-szej cieczki i udowodnić ,że mogę sobie z Bleką na spacerze nie poradzić ( nie utrzymać itp)
Źródło: psiaki.pl/forum/viewtopic.php?t=15504


Temat: Czy to zatrucie?
Moja psina w sobotę była na spacerze na łące (mnie z nią nie było, więc tylko przekazuję wersję wydarzeń). Bawiła się jakąś odmianą kopru. Po tej zabawie zwymiotowała obiadkiem (mięso i skórki z kurczaka, dobrze rozdrobione i w temperaturze pokojowej). Potem ciągle lizała sobie noc i miała coś w rodzaju odruchu wymiotnego albo silnej czkawki (trudno określić). Nos ma mokry, ale ciepławy, chociaż to może to być spowodowane tym, że przez większość czasu śpi. Apetyt ma wyjątkowy wręcz, chodzi, szczeka, bawi się. Jest nieco bardziej niż zwykle osowiała, ale może przyczyną jest cieczka? Od razu po spacerze zawieźliśmy do weta, zmierzył temperaturę, wymacał psa i stwierdził, że wszystko z nią w porządku. Jakiś tydzień temu wyjęliśmy jej dwa kleszcze (czy to może być przyczyną?) Ogólnie zauważyłam, że ma jakby kłopoty (nieznaczne) z oddychaniem (sapie czasami). Czy to może być zatrucie? Jak psu pomóc? Wyliże się z tego sam czy podać jej jakieś leki?
Co radzicie?
Źródło: psiaki.pl/forum/viewtopic.php?t=4353


Temat: męska dolegliwość

Jednakże korespondowałam z wetem - innym nieznanym mi - i polecił mi kurację hormonalną na powstrzymanie popędu. Tak na przyszłość. Co o tym sądzicie? To niby ma być alternatywa co do kastracji.

Sprawa jest conajmniej... kontrowersyjna.
Przede wszystkim to nie jest kuracja "raz na zawsze", tylko musi byc powtarzana w regularnych odstepach (zwykle w czasie kiedy w okolicy sa cieczki) do konca zycia psa. Sama kuracja trwa kilka tygodni (chyba 6 ale nie wiem dokladnie).
Obciazanie psa hormonami wydaje mi sie o wiele wiekszym ryzykiem dla zdrowia niz kastracja, ktora zwykle przebiega bez komplikacji i efektow ubocznych. Najwazniejsze zeby pamietac, ze wykastrowany pies/suka potrzebuja ok. 20% mniej jedzenia niz przed zabiegiem. Jesli sie tego nie uwzgledni, pies bedzie mial nadwage, zrobi sie leniwy i osowialy.
Źródło: szwajcary.com/viewtopic.php?t=399


Temat: Prośba do Pana Jarka o poradę
Mam dwunastoletnią dobermankę. Od tygodnia zaczęła dziwnie się zachowywać, tzn. zmniejszył się jej apetyt (a jest żarłokiem), jest osowiała. Ostatnia cieczka zaczęła się 6-go czerwca, więc dość dawno.
W poniedziałek odwiedziłam weterynarza. Obawialiśmy się ropomacicza i zostały zrobione badania: morfologia i USG. Morfologia jest w normie. USG natomiast wykazało że macica jest ciut powiększona.
Nie wspomniałam że już na wstępie lekarz stwierdził że sunia ma ciążę urojoną gdyż daje mleko i powiększenie macicy może być wynikiem tejże ciąży. Wet zapisał leki na powstrzymanie laktacji i kazał poczekać 7 dni.
Mam pytanie: czy ciąża urojona może powodować u psa apatię i brak apetytu, czy moge wykluczyć ropomacicze, co robić jeśli po tygodniu psu nie wróci apetyt i "humor"?
Z góry dziękuję
Źródło: krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=10332


Temat: Czemu mój pies jest taki osowiały? PILNE!
Witam. Mam obecnie 10-miesięczną suczkę, yorka. Cały dzisiejszy dzień jest taka jakby smutna, od południa ciągle śpi... Na podwórko nie chce iść.... Co się z nią dzieje? Suczce skończyła się cieczka, ale ciąża urojona jest ponoć ok. 2 miesiące po cieczce. Czy nie obędzie się bez wizyty weterynarza?
Źródło: krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=9383


Temat: "zakochanie"
dzięki. minął tydzień od końca cieczki. ale znów zaczyna się problem. przez ten tydzień pies był w sumie taki jak dawniej. apetyt nawet większy niż zwykle, bo smakowało mu to co dotąd jadł ale tylko jak był bardzo głodny. no i wczoraj znów się zaczęlo. . . nie chciał rano wyjść na siku, a jak dałam mu śniadanie to nie chciał na nie nawet spojrzeć. po powrocie ze szloy też dałam mu jeść ale powąchał i odszedł. wzięłam go na pacer z koleżanką i jej psem i normalnie się bawiły tak jak zwykle. potem kolejna próba z jedzeniem . znów nie chciał ale przyszedł jakiś facet z rachunkiem i pies chyba przestraszył się że mu zabierze żarcie i zjadł garstkę mięska. wieczorem chciałam w niego wmusić trochę twarożku ale się nie udało. dałam mu mleko i zapowiadało się że wypije ale nachylił się i tylko umoczył język i odszedł. myślałam że ta jednodniowa głodówka mu przejdzie, ale dziś rano jest to samo. wyszedł na dwór ale po polgodzinie chciał już wejść. jedzenie powącha i odchodzi. już próbowałam z każdym możliwym żarciem chyba. słychać jak mu "burczy" w brzuchu, ale uparcie nie chce nic jeść. aha, jeszcze jedno. od wczoraj często je trawę. zdaRZAło mu się ale sporadycznie, a teraz prawie ciągle ją je. co mam z tym zrobić? u nas w mieście jest dwóch weterynarzy ale raczej takich, którzy specjalizują się w chorobach większych zwierząt. jeden z nich wyleczył mi kilka razy psa, ale jak było wiadomo co mu jest, bo nie ma specjalistycznego sprzętu. do najbliższej kliniki mam jakieś 40 km. pies nie jest osowiały, siku i kupa były wcozraj normalne.
Źródło: krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=11122


Temat: Pierwsza cieczka?
Malwa dostała w końcu swoją pierwsza cieczkę. Ale jest biedna strasznie, nie mogę poznać mojego kochanego, energicznego, wszędzie wpychającego swojego rudego nochala czupurka. Jest osowiała, mam wrażenie że nie wie co się z nią dzieje i teraz już rozumiem co to znaczy mieć minę i wygląd "zbitego psa". Zachowuje sie tak jakby nas cały czas przepraszała za zaistniałą sytuację. Myślę, że jej tak nie zostanie bo nie mam ochoty przyzwyczajać się że "mam takiego grzeczniutkiego pieska", bez głupawek, wygrzebywania śmieci i innych posokowcowych uroków. Bo jak mówi porzekadło grzeczne dziewczynki idą do nieba a niegrzeczne tam gdzie chcą.................
Źródło: forum.posokowiec.cal.pl/viewtopic.php?t=477


Temat: Ciąża urojona
" />czy moglibysmy sie dzielic doswiadczeniami na tym polu? wiem ze to czasem temat njewygodny, ale ze suczke w swoim zyciu mam pierwszy raz (swiadomie) to i ciekawa jestem jak tam z ciazami urojonymi u Waszych suk

Fela wykazywala objawy ciazy urojonej (kto widzial na wystawach ostatnich dwoch w Lodzi i Wroclawiu ten wie jak to wygladalo fizycznie i psychicznie) - zamknela sie dziewczynka w sobie, byla osowiala, szukala wiekszego kontaktu z czlowiekiem (w glowie tylko kolanka i mizianie permanentnie), zmiana zachowania byla tak znaczna, ze wlasnego psa nje poznawalam, zawsze podobalo mi sie ze to sucz charakterna a nagle zrobil mi sie w domu ciapek.. rece i nogi opadaly.. do tego brzuch i korpus jak parowa (w cieczce sie tak zaokraglila i tak zostalo), obnizenie ilosci pokarmu i wody spozywanej nic nje dalo.. czestsze spacery nic nje daly (spacery! ludzie ona caly dzien siedziala na dworze i nic!).. brak czulosci i miekkich zabawek tez nic nje dal.. kanaly mleczne sie powiekszyly i zaczelam sie solidnie martwic.. do tego deprecha psia i njechec do przebywania poza domem (znaczy ogrod i podworko, o wyjazdach nje wspomne, bo wystawy najlepszym przykladem) no i njechec do uczenia sie.. taki osiolek Klapouchy

gadalysmy z Anka o tym nawet (macanki byly i wogole) i doszlysmy do wniosku ze jedynym wyjsciem jak wszystko zawodzi jest kompletna zmiana sposobu karmienia (dzieki Plutonku za Twoje njedysponowane nereczki!!) i przestawienie suczy na karme niskobialkowa (Renal Royal'a byl w domu) - w sumie jedyna taka karma powszechnie dostepna.. na efekty nje trzeba bylo czekac wiecej niz 3 dni (a wiec jeszcze w trakcie plynnej zamiany karmy) - sucz zaczela znow pilnowac porzadku w obejsciu, szalec z innymi kundlami, okazywac cechy "wlasnego" charakterku, temerament wrocil, brzuch powoli zanika, kubatura sie zmniejsza, min nje strzela cierpietniczych juz prawie.. sukces pelny! napewno kolejna cieczka bedzie juz na takiej karmie.. albo przejde na warzywa

wiem ze wiele suk ma takie przypadlosci, ale nje znalazlam na Forum nic w temacie (moze zle szukalam?) wiec czekam na doswiadczenia innych :) nam sie udalo (mam nadzieje) dojsc do ladu! ale ile to trwalo?! moze nastepni beda madrzejsi moja nauka
Źródło: cattledog.pl/forum/viewtopic.php?t=885


Powered by WordPress, © Moje idealne życie