ciąża po amputacji macicy

Moje idealne życie

Temat: Czy moge zajsc w ciąże
wiesz co jezeli mialas robione to metoda laparoskopowa to tak gdyz dzieki pozostawieniu macicy kobieta ma nadal szansę na zajście w ciążę. Na miejsce po amputacji szyjki macicy zakłada się szew, który ma znaczenie dla podtrzymania ewentualnej ciąży. Poród dziecka przeprowadza się za pomocą cesarskiego cięcia.
Źródło: forum.antykoncepcja.pl/viewtopic.php?t=16184



Temat: Saba





Saba to młodziutka sunia.Przyjechała do nas z Cieszyna.Dea,mimo najszczerszych chęci nie miała mozliwosci,aby ja tam leczyc.Sunia od razu trafiła do kliniki i szpitaliku.Miała uszkodzony bark i niewładną przednią łapke,z uszkodzonym nerwem.Szorując nią po podłozu obtarłą ją powodujac rozległe ,zainfekowane rany.Łapina nadawała sie niestety tylko do amputacji.W badaniu okazało sie,ze sunia jest szczenna.Był to początek ciązy,ale sterylkę aborcyjną nalezało wykonac niezwłocznie.
Saba została poddana obu zabiegom.Po usunięciu macicy okazało sie,ze gdyby nie szybka interwencja na świat przyszłoby znowu 8 niechcianych istnień.Nacierpiala sie psinka bardzo,a mimo to jest łagodna,kochana,spokojniutka..Tylko jej oczy z takim ogromnym smutkiem pytaja:czy ktoś mnie jeszcze pokocha?Czy ktoś przytuli mnie do serca i pozwli się kochać ?W moim psim serduszku jest tak wiele miłości do ofiarowania..

W tej chwili Saba przebywa w DT u naszego inspektora Macieja.To wesoła,grzeczna,sprawna sunia.Pilnie szuka domku stałego.
Źródło: emir.eev.pl/viewtopic.php?t=57


Temat: Dlaczego mogą zabrać ci dziecko

Przy ponownej ciąży u tej kobiety, mogło dojść z dużym prawdopodobieństwem, do pęknięcia macicy i to jest jeden z powodów , uzasadniających sterylizację.

Słusznie piszesz "MOGŁO" w trybie przypuszczającym, ale to nie jest bezpośrednie zagrożenie życia, to jest zwykłe gdybanie na zasadzie "gdyby ciocia miała wąsy to by była wujkiem". Zadziwiająca jest dla mnie argumetacja lekarzy - nic tylko aureolki im przypiąć z racji tego że tak się troszczą o dobro pacjentki... a zaraz potem dowiadujemy się, że któryś z kolei odmawia kobiecie aborcji z racji przekonań religijnych, mimo iż w świetle prawa może jej dokonać z racji np. zagrożenia życia. Moim zdaniem powinni za to beknąć, a skoro byli tak przejęci losem tej kobiety to powinni wszelkimi możliwymi sposobami uświadomić ją o zagrożeniu jakie miałoby miejsce przy następnej ciąży i zaproponować sterylizację. Jeśli by się nie zgodziła to wtedy jej wybór a lekarze mieliby czyste sumienie, że próbowali coś w tym kierunku zrobić.
Na moim oddziale był pacjent, który początkowo nie chciał się zgodzić na amputację nogi z powodu zaczynającej się martwicy i mimo iż w tym przypadku było zagrożenie życia to nikt nie mógł pacjenta zmusić do zabiegu, podpisał że nie wyraża na to zgody i wypisał się z oddziału na własną prośbę. Wrócił po 2 dniach, bo z bólu niemalże gryzł ściany i dzisiaj dziękuje lekarzom za to, że dzięki nim może jeszcze pożyć bez bólu.
Źródło: my-ksztalciuchy.pl/viewtopic.php?t=1738


Temat: Brzuszkowe damy 2008

To może mogę dostać choć Ten numer telefonu, jeśli to nie kłopot?
Pewnie, zapytam jutro i napiszę.

Dzięki za info o wózku i łóżeczku - kupimy zaraz po przeprowadzce czyli w lutym. Powinien wywietrzeć do maja. Resztę będziemy dokupywać sukcesywnie zwłaszcza, że jeszcze nie wiem co dostaniemy od znajomych...

A co do szyjki to o amputacji nie słyszałam, i to na pewno dzieje się swoją drogą jak szwu nie zdejmą na czas, ale ten lekarz w programie mówił, że taki szew upośledza rozwarcie także przy kolejnej ciąży...(podejrzewam, że nawet jeśli nie było tej amputacji, bo o tym nic nie mówił). Zastanawiam się czy macica byłaby nawet w stanie utrzymać płód w środku bez szyjki...
Źródło: wegetarianizm.pl/viewtopic.php?t=595


Temat: Zgwalcone dziecko musi urodzic?

Ciekawe skąd przekonanie, że każdą decyzję innego człowieka trzeba uszanować...

Tu się zgadzam - chyba jednak nie każdą.


Jak dla mnie człowiek powinien ponosic konsekwencje tego, na co ma wpływ. Nie ma wpływu na to, czy dostanie raka [teoretycznie], ale na to czy zajdzie w ciążę czy nie - wpływa ma [większy lub mniejszy - ale ma] .

O, na raka też ma - na przykład pali papierosy... Czy palaczom należy się bezpłatne leczenie? (nie musimy tego akurat tu dyskutować). Poza tym IMO dyskutowanie problemu niechcianej ciąży z pozycji "bzykała się, niech poniesie konsekwencje" jest mocno ryzykowne, bo tu konsekwencje poniesie nie tylko ona, ale też i jej dziecko, i reszta rodziny, czy w przypadku np matki, która ma już kilkoro dzieci, pozostałe dzieci itp. Rozwiązanie typu "szklanka zimnej wody zamiast" byłoby najlepsze, ale nie jest realne. A co do tego, czy lepiej być wyskrobanym, czy katowanym po urodzeniu, są idiotyczne, bo znowu jest to li i jedynie kwestia wiary,czyli dyskutować się nie da.


A z tym brakiem palca to juz jakis obłęd dla mnie. To równie dobrze, jesli w trakcie badań nie wyszłaby żadna nieprawidłowość, a po porodzie okazałoby się, że dziecko jednak nie ma palca - to co? tez w sumie mogłaby by być suwerenna decyzja rodziców, że nie podejmują ryzyka wychowania dziecka z wadą, która później może wyjść jeszcze gdzie indziej... wsadzenie dzieci do beczek za domem tez jest niezależną decyzją matki, która nie była gotowa, nie chciała...

Ja już pisałam - dla wielu osób granicą, do której można decydować "za" dziecko, jest moment, do którego ono nie jest zdolne przeżyć samodzielnie. ja wiem, dla Ciebie - poczęcie. Dla mnie - nie. Moja wiara przeciw Twojej wierze. Dla Ciebie blastocysta to też człowiek. Dla mnie - człowiek od momentu, kiedy będzie w stanie przeżyć, choćby ze wspomaganiem, poza organizmem matki. Dopóki nie może - jest tylko kawałkiem ciała matki, a ona ma prawo, czy chce ten kawałek mieć, czy nie. Chociaż tak, jak na ogół nie doradzałabym nikomu amputacji zdrowej ręki, tak nie doradzałabym "amputacji" zdrowego płodu. Ale wszak dopuszczamy usunięcie chorej ręki, macicy, oka, kawałka mózgu nawet... I ja tak widzę to wczesne, niezdolne do samodzielnego życia dziecko.

Może kiedyś nauka stworzy możliwość usunięcia z organizmu matki takiego niechcianego zarodka i "odchowania" go w probówce czy gdzieś tam i wtedy matka zamiast wyskrobać będzie mogła je jeszcze na etapie ciąży oddać do takiej probówkowej adopcji, minimalizując rozmaite negatywny niechcianej ciąży. Ale na razie to jest niemożliwe. Na razie to dziecko musi być kawałkiem ciała swojej matki i dlatego to ona powinna decydować o tym, co się z tym kawałkiem stanie. Bo w rezultacie, tak czy owak, tylko ona poniesie konsekwencje (jak zresztą widać - żadna z obrończyń życia nie podała realnego sposobu wspomożenia zaciążonej nastolatki w sytuacji, gdy jej matka nie stanie na wysokości zadania).
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=53994


Powered by WordPress, © Moje idealne życie